Dzieci potrafią zaskoczyć.  Zadają czasem trudne pytania, aż w głowie się nie mieści, skąd im do głowy przychodzą takie rozważania. A czasem zaskakują z zupełnie innego powodu. Pewnego dnia Marcin przyszedł do mamy i zapytał co odstrasza pluskwy. Mama się przeraziła, bo po pierwsze  nigdy nie była wielką miłośniczką zwierząt, a insektów już w szczególności, a po drugie skąd miałyby się u niej w domu wziąć pluskwy?

Do niedawna była przekonana, że nie zgodzi się na żadne zwierzę w mieszkaniu, ale w końcu uległa i zamieszkał z nimi mały kociak. Przeraziła się, gdy się okazało, że ma pchły, ale nie dała tego po sobie poznać. Myślała, że wszelkie problemy z insektami ma już za sobą, a tu nagle pytanie co odstrasza pluskwy? Po pierwsze skąd jej syn w ogóle wiedział, jak wyglądają pluskwy, po drugie gdzie je widział. 

Odetchnęła z ulgą gdy okazało się, że to temat jego zadania domowego na biologię.  Przyznała, że nie ma pojęcia, ponieważ nigdy się z żadnymi pluskwami nie spotkała, ale od czego jest internet. Wpisała co odstrasza pluskwy i doczytała, że stary domowy sposób na zwalczenie tego paskudztwa to goździki. Ich zapach był dla pluskwy nieznośny. Ale jak się okazało , największym wrogiem pluskwy jest czystość.

Po tych wszystkich artykułach opatrzonych zdjęciami nabrała potrzeby gruntownego posprzątania całego mieszkania, do którego oczywiście zaangażowała również dzieci. Nie były zadowolone, wiadomo, wolałyby się bawić. Ale najpierw praca, a później przyjemności. Wyszorowali dokładnie podłogi, wytrzepali dywany, wyprali pościel, wymyli szafki, z rozpędu umyła też okna, chociaż były niedawno myte.  Nie było chyba ani jednego zakamarka, który pozostałby brudny. 

Akurat jak kończyli wpadła sąsiadka, żeby pożyczyć szklankę mąki, a tak naprawdę chciała podpytać, co to za impreza się szykuje, skoro myją okna i trzepią dywany. Powiedzieli, że tak po prostu, naszła ich ochota na sprzątanie. Chyba nie uwierzyła. Na końcu zamówili pizzę, bo już jej nie wystarczyło ani czasu, ani energii, żeby gotować. To był dobry dzień.