Czym różni się miód kremowany od tego płynnego? Przede wszystkim tym, że nie ulega krystalizacji i pozostaje cudownie kremowy nawet przez rok! Powstaje on w procesie długotrwałego mieszania świeżej patoki, czyli miodu płynnego. Jego główną zaletą jest to, że przez cały czas zachowuje taką samą konsystencję, przez co jest łatwy do rozsmarowywania na chlebie. Nie wsiąka w kanapki, nie spływa, ani nie rozrywa chleba. Płynne miody mają Dos siebie to, że po pewnym czasie ulegają krystalizacji i stają się trudne do wyciągnięcia ze słoika, natomiast miody kremowane są ciągle takie same. Kremowanie miodu rzepakowego jest bardzo proste do wykonania!
Miód kremowany — możesz go jeść z dodatkami, jak i bez!
Miód kremowany powstający w pasiecie firmy Krupiec, jest najwyższej jakości i można go jeść bez niczego lub z wieloma dodatkami! W ofercie tego sklepu internetowego znajdziesz miody kremowane wzbogacone o czarną porzeczkę, malinę, pyłek pszczeli, truskawkę, miętę, orzechy czy wiśnię. Dla miłośników masła orzechowego i czekoladowego została specjalnie przygotowana oferta z miodem kremowym i masłem kakaowo-orzechowym w jednym! Poza cudownym smakiem firma skupia się także na tym, aby produkty pięknie się prezentowały, dlatego etykieta każdego ze słoiczków jest wyjątkowa i estetyczna. Wybierz ulubiony wariant i interesującą Cię gramaturę i zmów miód kremowany już dziś!
Miody kremowane — ma takie same właściwości jak płynny miód?
Można by twierdzić, że skoro miód kremowany jest poddawany dodatkowej obróbce, to zawiera mniej właściwości — jednak nic bardziej mylnego! Miód kremowany rzepakowy i wielokwiatowy ma dokładnie takie same właściwości jak ten płynny. Jedyne co się zmienia to konsystencja. W ofercie sklepu Krupiec znajdziesz zarówno miód płynny, jak i miód kremowany. Cena za każdy produkt jest naprawdę konkurencyjna, ponieważ firma skupia się na tym, aby każda klientka była i każdy klient był zadowolony z zakupu. Miody kremowane mogą być nawet bardziej wartościowe niż te płynne, ponieważ nie trzeba ich ponownie roztapiać.
